25 maja 2012

Szmaciane kapcie

 Już prawie od trzech miesięcy przymierzałam się do uszycia tych kapci. Zobaczyłam je po raz pierwszy dawno temu na blogu Zuzi. Wczoraj ujrzałam je w wykonaniu Agnieszki M.  Nabrałam większego apetytu...   Postanowiłam wygospodarować chwilkę czasu i je uszyć, tym bardziej, że wykrój i materiały czekały od dawna.
Kapcie w sam raz na letnie wieczory lub chłodniejsze poranki.
 Wolne chwile spędzam z igiełką i mulinką - z SAL-em Madame. Moja dama nie ma jeszcze ust, więc nie narzeka na czas w jakim ją xxx. Oto postępy:
Wszystkim zaglądającym słoneczka życzę!

7 komentarzy:

  1. Kurczę.Ja swoją madame na razie odstawiłam,bo szaleję z frywolitką ale trzeba się za nią w końcu zabrać i dokończyć.Kapcie zarąbiste!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kapcie super!Jak skończę RR-y, to może i ja wezmę się za ten SAL Madame.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. SAL Madame przepiękne kapciuszki... czy jest gdzieś ogólnie dostępny ich wykrój? byłabym baaardzo wdzięczna za wskazanie miejsca takiego (jeśli istnieje). Pozdrawiam serdecznie TiT (thingamajing@wp.pl)

    OdpowiedzUsuń